Aktualizacja 15.11.2018

 

Kochani mamy najnowsze wyniki badań naszej dzielnej mamy Moniki i niestety nie są one najlepsze.
Wynik rezonansu wykazał ,że guz w głowie rośnie. Oprócz tego na szyszynce zrobił się torbiel.
Zaczęły się również problemy z tarczycą-co dokładnie wykażą badania.

W imieniu Moniki prosimy o pomoc. Pomimo, że jest cholernie twardą babką czasami nie ma już sił.
Tak bardzo chce walczyć ,ale pomału zaczyna Ją to wszystko przerastać. Nie pozwólmy żeby straciła wiarę i sens w swoją walkę. Ma dla kogo żyć. Ma kochającą córkę, rodzinę.

Wszystkich dla których los Moniki nie jest obojętny z całego serca prosimy o wsparcie. Niech ten piękny uśmiech nie znika z Jej twarzy.

 

 

Aktualizacja 01.11.2018

 Mamy nowe informacje na temat stanu zdrowia naszej Moniki :

Witam, po operacji usunięcia guza kąta móżdżkowo-mostowego mam objawy ataksji rdzeniowo – móżdżkowej, które niestety postępują i w ciągu tych prawie 2 lat (za kilka dni) stają się coraz bardziej dokuczliwe, choć mało widoczne – z tego co mówią Znajomi, ale Oni wiedzą z jaką wytrwałością i determinacją walczę (ćwiczę) i ile czasu na to wciąż poświęcam, by doprowadzić wszystkie mięśnie (przede wszystkim te głębokie) po czterokończynowym porażeniu i buzię po paraliżu. (Tak wiele zawdzięczam osobom, które mi w tym bardzo pomagają: Rehabilitantom!!!)
Do podstawowych objawów ataksji należą: zaburzenia równowagi drżenie kończyn, które związane są z uszkodzeniem móżdżku. ,Poruszam się z pomocą chodzika-balkonika lub z kulą w prawej ręce oraz z kimś pod lewą (mniej sprawną i połamaną) rękę. Samodzielnie niestety nie jestem w stanie się poruszać.

Wszyscy(…) twierdzą, że: „oczekuję cudu”….
Mam też problemy z oddychaniem i trudności w połykaniu, krztuszę się – ze względu na zwężenie tchawicy, gdyż powstał zrost po odleżynie .
Dokucza mi też oczopląs i zez, których na szczęście (choć czasem na nieszczęście… komisje itp.) nie widać „gołym okiem” zwykłego Człowieka.

 Niestety nie słyszę również na lewe ucho.
Chociaż badania nad odkryciem leku prowadzone są na całym świecie, to jednak nadal takiego leku nie wynaleziono. Symulatory na móżdżek także nie istnieją (mam nadzieję, i wierzę, że …jeszcze…nie istnieją).
Tym, co spowalnia procesy chorobowe jest fizykoterapia. W leczeniu ataksji stosuje się głównie . ćwiczenia metodą tzw. PNF, które umożliwiają przywrócenie tych funkcji, które w wyniku uszkodzenia uległy zaburzeniu.
Mam problem z wykonywaniem codziennych czynności, tj. z poruszaniem, chwytaniem drobnych przedmiotów, połykaniem, oddychaniem. Ćwiczenia PN F mają za zadanie wykorzystanie zdrowych części układu nerwowego, które służą do odtworzenia tych funkcji.
Niestety, ponieważ w dalszym ciągu w mej głowie jest guz – czyli jestem tzw. „ONKOLOGICZNA” nie należy mi się pomoc z NFZ: żadne sanatorium. Będę mogła z nich skorzystać po zupełnym wyleczeniu…(!!!)

Dziękuję Wszystkim Tym, którzy są blisko mnie i cały czas mnie wspierają.
Niestety to także złotówki ratują życie …

DZIĘKUJĘ z całego serduszka❤️❤️❤️

Kochani w imieniu Moniki i własnym prosimy o pomoc

 

 

MAMO NIE UMIERAJ

Mam na imię Monika ,wiek 42 lata. Jestem mamą samotnie wychowująca córkę. Miałam poukładane życie ,pracę  do czasu, aż  los okrutnie ze mnie zadrwił ☹

W 2016 r okazało się ,że mam nowotwór kąta mostowo-móżdżkowego i niezbędna była operacja w trakcie której pojawiły się powikłania: wylew do mózgu, wodogłowie i czterokończynowe porażenie. Ponad 2 miesiące byłam w śpiączce. Byłam roślinką. Dzięki  żmudnej, systematycznej i ciężkiej pracy udało mi się po 5 miesiącach wrócić do domu. Straciłam słuch w lewym uchu, lewa ręka ,bark i noga wciąż nie wróciły do sprawności. Neurolog stwierdził, że mam ataksję( niezborność ruchów) w związku z tym nie jestem w stanie samodzielnie się poruszać. Oprócz tego mam zdiagnozowany niedowład oka, lewe oko nie domyka się, zez i oczopląs. Konieczna jest kosztowna operacja.  Najgorsze jest to że wciąż w mojej głowie jest guz -cały czas czekam za informacjami czy jest to pozostałość, czy wznowa?

Tak bardzo boję się komplikacji po kolejnej operacji , że nie uda się, że nie wybudzę się i moja ukochana córka zostanie sama.

Chciałabym żeby wszystko wróciło do normy, żebym znowu mogła samodzielnie funkcjonować, chodzić i cieszyć się życiem. Jestem strasznie zawzięta ,ćwiczę i mam wielką wolę walki. Robię to dla siebie , ale przede wszystkim dla mojej córki.

Niestety moje dochody i pomoc rodziny nie są wystarczające na pokrycie  kosztów związanych z rehabilitacją, dojazdami ,lekami i innymi potrzebami związanymi z chorobą i skutkami powikłań, oraz zbliżająca się operacją.

Proszę  ludzi Wielkiego Serca o pomoc. Liczy się każda złotówka i bardzo dziękuję.

Wierzę ,że dobro powraca.

W imieniu Moniki prosimy  o pomoc.

 

Wpłat można dokonywać na indywidualny numer rachunku bankowego Moniki:

mBank 17 1140 2004 0000 3002 7812 3210

“Każdy gest, nawet najdrobniejszy zmienia czyjś świat.”

Wprowadź dowolną kwotę i adres e-mail

Honorujemy przelewy tradycyjne:
Fundacja EQUUS mBank SA:
17 1140 2004 0000 3002 7812 3210
IBAN: PL17 1140 2004 0000 3002 7812 3210

Przelewy online obsługuje:

Płatności SMS obsługuje:

Usługa : Pomóż podopiecznym fundacji Equus.
Aby otrzymać kod dostępu wyślij sms o treści
PGJ.ZXXA na numer 7255
Koszt wysłania SMS : 2,46 PLN z VATPotwierdź KOD