Aktualizacja 10.11.2018

Pewnie wielu z Was czeka za informacjami od Grzegorza. Otóż nie poddaje się chorobie. Pracuje zawodowo i wziął udział w zawodach psich zaprzęgów. Jak pewnie pamiętacie zwierzęta i sport to Jego wielka miłość.

Otrzymał również specjalne pozdrowienia od Kolarzy Olimpijskich.
Brawo Grzegorz.


Życzymy samych sukcesów i czekamy na kolejne pozytywne wiadomości.
Kochani jeśli nie jest Wam obojętny los tego dzielnego młodego chłopaka w imieniu Rodziny prosimy o wsparcie.

Numer rachunku bankowego mBank S.A.
57 1140 2004 0000 3502 7720 5886

 

 

 

Rak chce odebrać mi pasję i rodzinę.
Pomóż mi z nim wygrać!

“Pasja i zadowolenie idą ze sobą w parze, a bez nich każde szczęście jest chwilowe, nie ma bowiem bodźca który by je podtrzymywał.” Pan Grzegorz Wojtasiak ma 49 lat , zdiagnozowano u niego raka trzustki. Jego największą miłością i pasją są psy Husky. Jest Mistrzem Polski w wyścigach psich zaprzęgów i szóstą najlepszą w tej dyscyplinie osobą na świecie. Wspólnie z żoną prowadzi fundację na rzecz ochrony zwierząt Sfora Husky, która zajmuje się ratowaniem ras północnych. Jak mówi jego żona “Psy, które są pod naszą opieką trzymają go przy życiu”. W tej chwili niestety jest zbyt słaby, aby uczestniczyć w jeździe psim zaprzęgiem. Z tego tytułu specjalnie dla niego na niektórych zawodach organizowane są konkurencje Happy Dog dla starszych psów, aby Pan Grzegorz mógł pokonać krótki dystans, wymagający mniejszego wysiłku ze starszym psem. Prywatnie Pan Grzegorz wraz z żoną wychowuje syna Marcela, który ma 8 lat i tak jak tata startuje w psich zaprzęgach na zawodach w konkurencjach dla dzieci. Marcel jest jeszcze dzieckiem, a Pan Grzegorz chciałby mu jeszcze bardzo wiele pokazać, nauczyć, doświadczyć. Jak każdy ojciec chciałby pokazać swojemu dziecku wszystko co najlepsze. Choroba mu to uniemożliwia. Jest coraz chudszy i coraz słabszy. Chorobę u Pana Grzegorza zdiagnozowano 10 stycznia. Lekarze wstępnie podejrzewali żółtaczkę, później jednak stwierdzili, że kamień zapchał drogi żółciowe. Po wykonaniu rezonansu okazało się to, co najgorsze. Zdiagnozowano raka trzustki.

Obecnie jedyne, co można zrobić to czekać. Czekać na wyniki badań i decyzję, czy Pan Grzegorz zostanie poddany leczeniu chemią, czy naświetlaniem.
Aktualnie potrzebujemy zebrać sporą kwotę na suplementację. W związku z tym, że Pan Grzegorz jest coraz słabszy, potrzebuje wyspecjalizowanych leków wzmacniających. Dodatkowo konieczne są wizyty u prywatnych lekarzy oraz dojazdy do nich w różnych zakątkach kraju. Każda złotówka pozwoli też na uzbieranie większej kwoty na późniejsze leczenie, które będzie niosło za sobą bardzo duże koszty. Nie pozwólmy, aby historia Pana Grzegorza zakończyła się zbyt szybko …

 

 

Dzięki wsparciu dobroczyńców nasi podopieczni mogą otrzymać kosztowne leki, wsparcie wyspecjalizowanych lekarzy oraz szansę na rehabilitację. Każda złotówka otwiera drzwi do lepszego świata. Świata, w którym będą zdrowi. Zachęcamy do pomocy każdego, kto chciałby spełniać marzenia naszych podopiecznych o życiu w zdrowiu.

Płatności obsługuje:

Honorujemy również przelewy tradycyjne:
Fundacja EQUUS mBank SA:
57 1140 2004 0000 3502 7720 5886